Kopuła blisko Eniwetok

Autor: Kuba Niklasiński, Gatunek: Poezja, Dodano: 09 stycznia 2019, 00:20:49

 

 

Och, pamiętam, moje życie w pacynie. Zaczęło już szarzeć

gdy dotarliśmy do lasku u podnóża Kępy Bez Ksywki.

Bohaterstwo „na Świerczewskiego”, czyli na bani

i inne rzeczy, które robisz w Baligrodzie będąc martwym.

Mentalność pływaka żółtobrzeżka, gdy na melisce menisk wypukły.

W tle wiata typu „Ł”. W termach chochołów finisz znaczy fiński.

W kinie w Piwnicznej sterowałem popcornem, potem zbierałem go

z fotela w okularach 3D. Kukułka bliżej, kosiarka dalej -

napominały, napominały, że szczęśliwi czasu nie liczą.

Twój uśmiech był jak raj podatkowy, Ewoku.

 


 

Komentarze (3)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się