My

Autor: Kuba Niklasiński, Gatunek: Poezja, Dodano: 12 stycznia 2019, 01:37:09

 

 

Milczeliśmy godzinę, wyszli na gorącą

miodną polanę. Stwierdziła babie lato.

Potem znów godzina milczenia.

Zapamiętam to do końca,

lub przynajmniej

taką mam nadzieję, lecz ty ją teraz połknij.

 

Powieki kleją się na wiersz, połknij go.

Szept „żegnaj trylinko” obejmie ciepły piach

Ścieżka spłynie jak potok. Umówmy się,

to pora wypacania snów. Pani Księżyc

pełna, miękka, lekko wilgotna.

 

(Mówisz do niej? Co dostałeś,

a co sobie dałeś? Co nie jest,

a czego nie ma? Chodzi o to, że)

zajdzie słońce.

 

Powąchaj raz którego nie było.

Ten piaskowo-sosnowy wiatr (co jest

kontynuacją poza krawędź? Skąd płynie

potrzeba? Co jest tym samym

i co jest czym czego?)

Żniwiarz śpi w kłosie.

Żagiel wydyma wiatr.

 

Dożynki to my.

 

 

 

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się